piątek, 3 stycznia 2014

Jak co roku, styczeń upływa pod znakiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy :)

Niebywałe, że ja tyle czasu nic tutaj nie pisałam...
ale jakie życie- taki blog- ciężki rok za mną i to bardzo.
Nie po to jest to miejsce, żeby rozpisywać się o prywatnych sprawach- było ciężko.
Za to koniec roku i początek nowego są bardzo pozytywne i to dla mnie najważniejsze :)

Obiecałam, że o kimś wspomnę i dedykuję ten wpis Damianowi.
Damian w ostatnim czasie dał mi bardzo wielką dawkę dobrej energii i tylko dzięki niemu jest teraz dobrze.

Chciałam też napisać, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i nie są to puste słowa.
Każdy kto w ostatnim czasie mi pomógł i tutaj zagląda, wie, że o nim mowa :)
DZIĘKUJĘ !


Dla Orkiestry w tym roku będzie grało serduszko, które wykonałam z tej okazji do bransoletki w klimacie ekologicznym.

* serduszko jest dwustronne :)





Biorę również udział  w  projekcie, o którym muszę napisać kilka słów.
Jest to projekt, w którym wiele zdolnych rąk bierze udział :)
Droga naszyjnika rozpoczyna się od kamienia do oprawy i każda z artystek dodaje coś od siebie- aż powstanie całość, którą ostatnia osoba wieńczy zapięciem. Naszyjnik powstaje bez projektu, każdy stara się utrzymać w klimacie- co bywa bardzo trudne, na co dzień każda z Nas ma inny styl i pracujemy w bardzo różnych technikach. Powstanie takiego naszyjnika to wiele konsultacji, rozmów, przede wszystkim zaufanie do siebie i to chyba jest najfajniejsze :)

Przedstawiam Wam projekt TIAMAT- Czyli naszyjnik wędrujący po Polsce :)
Jestem dumna, że mogłam się przyłożyć do jego powstania.
Na pierwszym zdjęciu widać, na jakim etapie otrzymałam naszyjnik- 
na przedostatnim możecie zobaczyć, co dodałam od siebie i w jakim stanie opuścił mój warsztat.
Ostatnie zdjęcie przedstawia gotowy już naszyjnik.
Niebawem zdjęcia na modelce- Beacie Pawlikowskiej :)