czwartek, 20 września 2012

Zaległości do oglądania, czyli kilka prac z ostatnich dni.

Chciałabym pokazywać i tutaj wszystko na bieżąco, jednak trochę brakuje mi czasu. Ogarnąć muszę fanpejdża na FACEBOOKu, galerie internetowe, maila i często na bloga już nie znajduję czasu. Do tego sprawy związane z firmą dochodzą i doba robi się zbyt krótka. Kto pracuje twórczo, ten wie, że są też dni, kiedy się po prostu nie da i trzeba odpocząć. Zwłaszcza od komputera, a komputer w tej mojej malutkiej firmie jest przecież kluczem :) Naprawdę gorąco polecam zaglądanie do mnie na Fejsa, bo tam zawsze jestem na bieżąco :) łatwiej jest tam też zamienić parę słów i po prostu pogadać. 

Do rzeczy. Zaległości- coś dla oka i dla ducha nawet może ;)
Pozdrawiam :)















środa, 29 sierpnia 2012

Żywicowe maluszki, czyli czymś Was zaskoczę, mam nadzieję :)

Od dawna już chodziły mi pogłowie kolczyki tego typu, pomysł był chyba od wieków, tylko wciąż nie było albo czasu, albo najzwyczajniej siły, żeby się za nie zabrać.

Kolczyki typu sztyft :) średnica krążków to 12 mm.
Zapewne zapytacie o cenę, więc piszę od razu- 85 zł (już z wysyłką).
Bardzo chciałam taką serię stworzyć, bardziej przystępną cenowo, a zarazem ciekawą ;)

W żywicy zatapiam, co tylko znajdę... a to w moich Beskidach, a to podczas wycieczek w Tatry.
Zatopione roślinki są prawdziwe :)
Dość gadania, oglądajcie :)












czwartek, 5 lipca 2012

Upalne dni i ogrom pracy

Ostatnimi dniami czas mijał mi bardzo pracowicie- Facebook stał się moją główną drogą kontaktu z klientkami :) Was wszystkich też zapraszam- szukajcie mnie od szyldem KSENIA.ART na fejsie i lubcie koniecznie ;) Można oczywiście pisać na maila i na gg (choć gg sprawdzam już tylko co jakiś czas, maila kilka razy wciągu dnia, więc pewniejszy) Pokażę Wam trochę bransoletek i wisiorów, mniej lub bardziej osobistych. Wszystkich prac już chyba nie jestem w stanie tutaj pokazywać, bo pół życia spędziłabym przed komputerem- a już i tak za dużo przed nim zasiadam :) taka praca, gównie przez internet działam.

Doszły mnie wieści, że w szkołach sztuki jubilerskiej w Bangkoku uczniowie inspirują się moimi pracami :) To dla mnie wielkie wyróżnienie i radość, że moje prace obiegają świat tak daleki :) 
Dziękuję za odwiedziny !



















piątek, 8 czerwca 2012

Nie ma rzeczy niemożliwych ? ;)





Taki post dzisiaj Wam zafunduję.... ku pokrzepieniu ? ;) Otóż pewnego dnia- na moim ogrodzie- znalazłam jednocześnie... 7 koniczynek czterolistnych :)))))) na co wszyscy zaczęli mnie nakręcać, że to jest nic, że teraz to muszę szukać pięciolistnej. ZNALAZŁAM JĄ DZISIAJ :))))))))))) Matka natura zaskakuje. Może znajdzie się ktoś, kto również ma fajną koniczynową historię? Pozdrówka.