środa, 12 stycznia 2011

Jeden zaległy projekcik Lukrecjowy, czyli Lu porządkuje sobie niebo :) i moja straszna grypa ;)

Jestem strasznie chora, na dość mocnym antybiotyku, źle się czuję- nawet przy kompie trudno dłużej posiedzieć, bo bolą oczy. Czuję się już nieco lepiej, ale chyba jeszcze parę dni wycięte z życiorysu ;( Pokazuję Wam jedną zaległą Lu, która zagościła u mojej znajomej i ma się dobrze ;) Wdzięczny temat, bardzo lubię wracać do niego i kombinować z nowymi historiami. 

Przepraszam z góry, że tak tylko na maile odpisuję w paru słowach, ale na prawdę nie mam siły wisieć przy kompie długo :(