czwartek, 11 listopada 2010

Gdzieś pomiędzy Jesienią a Zimą

Wisior z moją ukochaną Stefą siedzącą pod starym drzewem, z małym przyjacielem na kolanach. Dzisiejszy płód ; ) Dobrze, że fotki zrobiłam wcześnie z rańca, bo teraz już szaro i buro u mnie brrrr : ( Zabieram się od dziś za realizację kilku zamówień, bo czekają sobie w notesiku odnotowane. Doszło jedno koteckowe, więc znowu będą kotki : )