niedziela, 31 października 2010

Spacer jeszcze październikowy... Beskidzkiej jesieni ciąg dalszy.





Piękna pogoda, po zimie to już prawie śladu nie ma, tylko ( jak widać na zdjęciach ) Królowa Beskidów jeszcze ośnieżona mocno, ale cóż, wysokość robi swoje. U mnie na północnych stokach też jakieś resztki zalegają. Fotki ze spaceru, trochę mojej okolicy  : ) Nie mam srebra, oczekuję na zapasy. Listopad będzie więc bogaty w nowe projekty, zapewniam ; ) 

środa, 27 października 2010

Niewinne początki zimy w Beskidach ;)

Dużo sobie spaceruję, urlop od srebra mam, bo się skończyło i trzeba wszystko mozolnie zamówić...  zamówienia czekają ( tu się uśmiecham do Lacrimy , Marzenki  ;]  ), pomysły nowe w szkicowniku też powoli się kształtują.  Powoli też zima się wkrada w krajobraz, ale myślę, że jeszcze odpuści.

Na zdjęciu moja okolica i widok na jezioro żywieckie : ) Jedno czego w zimie nie lubię, to to, że w te ponure dni źle zdjęcia wychodzą  ; ) haha   ;) 

niedziela, 24 października 2010

Nocne eskapady z Mruczkiem/ podbój mórz w filiżance










Witam Was niedzielnie.
            Nuda okropna, szaro i ponuro się zrobiło, choć ranek przyjemny był. Sama jestem, Grzesiek wybył na Słowację się wspinać, a ja zabijałam nudę tym oto nowym, małym ale z potencjałem, wisiorkiem ;-) Ta zima, którą prezentowałam Wam w ostatnich postach już totalnie odpuściła, dając jeszcze szansę jesieni. W niedzielę sam Bóg ponoć odpoczywał, a ja tworzę bo nudno ;-) Niestety Arty Clay już się skończył, więc mały urlop od pracy w srebrze się zapowiada. 

piątek, 22 października 2010

Z rozwianym krawatem



Drobne kolczyki na sztyft, powstały tak spontanicznie, chodził mi ten pomysł po głowie od dłuższego czasu, takie zwariowane  ; ) Może trafią na jakąś odjechaną Panią hehe  ; ) dzisiaj Słonko pięknie świeci, wczorajszy śnieg więc powoli odchodzi w niepamięć- dobrze, bo trochę za wcześnie jednak   ;)

czwartek, 21 października 2010

Chaberki dla Chaberkowej Pani Berndetty ;)

Kolczyki z Chaberkami na życzenie Bernadki... przepraszam za zdjęcia, ale ta pogoda kaprysi  : ( Mam nadzieję Bernadko, że Ci przypadną do gustu i są choć trochę takie, jak chciałaś  : )

Stan obecny.....

Pierwszy śnieg! Dokumentacja ;-)

Dziś spadł pierwszy śnieg... siedzę w kuchni, kawę piję... a za oknem szaleństwo, zrobiłam jakieś zdjęcia dwa, ale wtedy jeszcze śnieg spokojnie padał- teraz jest istna nawałnica i oczom nie wierzę. Ściana śniegu i płatki ogromne. Póki co, cieszę się jak dziecko, ale jeszcze będę ten śnieg zapewne przeklinać za jakiś czas hehe.  Patrze za okno i oczom nie wierzę, strasznie pada, u Was też? Szok !

środa, 20 października 2010

WYNIKI CANDY :-) Taaaadaaam ;-)

Losowanie odbyło się !
Najpierw wydrukowałam sobie wszystkie Wasze nicki, pocięte karteczki włożyłam do "naczynia losującego" ( hehe ) no i moja łapa złapała.....


POCZWARKĘ !!!! Żeby było śmieszniej, jest to osoba, która zgłosiła się przed samym końcem zabawy :-)


Gratuluję Ci moja droga i czekam na kontakt pod mailem kseniaart@interia.eu 


Dziękuję wszystkim za tak liczny udział w zabawie!!!!! 
Pozdrówka ciepłe

wtorek, 19 października 2010

Karuzela i dorożka, czyli bajkowych zamówień ciąg dalszy....

Po pierwsze, to jeszcze do jutra do godziny 12 00 można jeszcze zapisać się na moje CANDY - więc kto się spóźnił, jeszcze ma szanse! Jestem mile zaskoczona, że tyle osób się zgłosiło... bardzo mi miło, że do mnie zaglądacie :)

Mam dzisiaj do pokazania dwa świeże wisiory, które powstały na zamówienie. Jesten przedstawia karuzelę z konikami, drugi magiczną dorożkę :) Mam nadzieję, że się Wam spodobają i wywołają uśmiech. Bo pogoda Nas coś teraz nie rozpieszcza... szaro buro i zimno, wczoraj mamę namówiłam na spacer, dzisiaj już jest przeziębiona :(









Mam dzisiaj do pokazania dwa świeże wisiory, które powstały na zamówienie. Jesten przedstawia karuzelę z konikami, drugi magiczną dorożkę :) Mam nadzieję, że się Wam spodobają i wywołają uśmiech. Bo pogoda Nas coś teraz nie rozpieszcza... szaro buro i zimno, wczoraj mamę namówiłam na spacer, dzisiaj już jest przeziębiona :(

czwartek, 7 października 2010

CANDY z historii tworzenia :)

Ksenia kombinowała, kombinowała, co tu zrobić z tymi wisiorami z gliny- jak część z Was kojarzy, zanim zajęłam się srebrem, wyrabiałam takie oto wisiory w glinie samoutwardzalnej, coś jak gips :) Narodziła się myśl... że skoro już tak leżą zapomniane, to może dadzą komuś trochę radochy i koloru? Pomyślałam, że zrobię to w formie candy i może się komuś spodobają.  Do rzeczy....

NAGRODĄ W MOIM CANDY SĄ TE WSZYSTKIE WISIORY ZE ZDJĘĆ !!!! :)))))))) Multi paka :)))))

(!)          Takie szalone candy, dostępne dla wszystkich- warunki:
* komentarz pod postem ;
*bardzo proszę o informację o candy na waszych blogach- możecie do tego celu wykorzystać foto wisiorów, grunt, żeby zalinkować do mojego bloga...

( candy tylko dla Polaków/Candy only for Poland !!!!!)

Nie masz bloga? Nic straconego, możesz wziąć udział w moim candy, tylko proszę, zostaw swój adres e-mail.


Losowanie zwycięzcy nastąpi 20 października 2010 :) Ogłoszę wynik na blogu. Powodzenia kochani !!!! Mam nadzieję, że dostarczą komuś mega ilość pozytywnej energii na zimę :)
ściskam
Ksenia

Rozwiana... czekając na srebro ;)

Z dedykacją dla Basi, gdyż to ona przypomniała mi, że tego wisiora na blogu jeszcze nie było ;) Brzydko się obfocił, bo pogoda wtedy była średnia . Dzisiaj dalszy ciąg pięknej, jesiennej aury, aż chce się wyjść z czterech ścian. Chciałam dodać, że od piątku do poniedziałku nie będzie ze mną kontaktu drogą internetową :) Nadrobię zaległości w poniedziałek wieczorem, albo we wtorek. 



środa, 6 października 2010

Kieł w wersji damskiej;)

 Dzisiaj piękna pogoda, wybieram się do lasu na ognicho, bo aż się prosi, żeby wyjść w plener :) Zamówiłam srebro już, więc w przyszłym tygodniu produkcja ruszy na nowo, z nowymi odjechanymi projektami na kolejce hehe ;)))) Dziś mały, delikatny kiełek w wersji damskiej, wyjątkowo drobny i łagodny, jak na moje projekty, wdzięcznie się prezentuje na szyi, lubię wracać do motywów organicznych.

Miłego dnia zaglądającym!