sobota, 29 maja 2010

STEAMPUNK- pierwsze kroki :) czyli wisior podróże w czasie.

Pierwszy raz zdecydowałam się wreszcie na użycie trybików zegarowych w pracy, powiem szczerze, że jestem zauroczona tym motywem i nie spodziewałam się, że  to się w ogóle uda jakoś spójnie wprowadzić w to, co robię- mam nadzieję, że Wam też się spodoba :)

środa, 26 maja 2010

Spacer w deszczu, z Mruczkiem u spódnicy

Dalszy ciąg Mruczkowych przygód, takie prace lubię najbardziej, na pewno będę wracać do tego motywu, bo pomysły się mnożą. Tutaj tez zaszalałam z kompozycją cyrkonii jak widać, takie ułożenie, niczym krople deszczowe, szałowo ;)

poniedziałek, 24 maja 2010

Nocne eskapady z Mruczkiem

Wisior w klimacie bajkowym/ baśniowym. Naprawdę udało mi się ( trochę przypadkiem ) nadać mu taki szkicowany klimat, wygląda jak wycięta z książki ilustracja. Z rozmyślań o tym, co robią koty nocą i jak wciągają w nocne życie swoje właścicielki ;-)

sobota, 22 maja 2010

Rajski ;-)


Bardzo bogaty w zdobienia wisior, chciałam oddać taką atmosferę spokojnego zakątka, gdzie to zwykle sobie ptaszyny szukają schronienia. Dość duży, jak na moje prace, bo wysoki na 4 cm- tak jest, rzecz się dzieje na 4 cm ;) Pogoda trochę lepsza, to i parę słów chce się napisać przy kawie. Bo ostatnimi dniami to nie bardzo chciało się nawet wstawać z łóżka.

piątek, 21 maja 2010

Maleńkie bąbelki

Zaległości mam, na dziś prezentuje dwie maleńkie prace z ostatnich dni. Te okrągłe kolczyki są dosłownie mikro, średnica to około 6 mm ;-)

sobota, 15 maja 2010

Ażurowe maleństwo :-)

Ażurowe maleństwo ubogacone w kolor, bo ja już znieść nie mogę tej deprechy za oknem.... dzisiaj mieliśmy koszenie trawy na ogrodzie, coś okropnego, babranie wręcz w błocie ! Mój pies po każdym spacerze wygląda jak zgrabna kupa błota :)  Wszytko paruje, jest ponuro i mokro... podobno tak jeszcze do środy :( Słoneczko się zbuntowało.

Wisiorek ma mały ażurowy element, pusty w środku, jakoś zdjęcia tego nie uchwyciły wyraźnie.

czwartek, 13 maja 2010

W sieci....

Takie eksperymentalne kolczyki, surowe i absolutnie niewymuskane ;-) Powstały w wyniku znudzenia już tym, co za oknem od paru dni. U mnie pogoda jest tak straszna, że jeszcze kilka takich dni i zwariuję z braku Słońca. Słyszałam taką teorię, że to wszystko przez ten pył wulkaniczny( niby nastąpiły nieodwracalne zmiany w temp atmosfery nad Europą )- że całe lato ma być takie parszywe, miejmy nadzieję, że to nie prawda :-)

środa, 5 maja 2010

Sąsiedzi z Księżyca rodem ;-)

Efekt deszczowej nudy... potrzebuję Słońca, bo zwariuję... jest tak ponuro, że nie chce się nawet patrzeć za okno. Brr...

niedziela, 2 maja 2010

Dwa maluchy

Pierwsza pracka to orchidea mała, z ogonkiem :-) Taki urokliwy dodatek, bardzo kobiecy. Druga pracka mała, kwiatowa, pusta w środku.