niedziela, 25 października 2015

Trochę o nasionkach dmuchawca i o "Biegu o złotą szyszkę" :)

Cześć :)


Jest bardzo ponura niedziela. 
Ciemno, zimno i nostalgicznie.
Piję kawę i skrobię parę słów do Was.

Ostatnio powstało bardzo dużo prac drobnych, serduszkowych głównie- ale nie tylko.
Ręcznie wykonane, z użyciem srebra i żywicy- wisiorki, kolczyki, bransoletki.
Zatapiam w żywicy prawdziwe nasionka dmuchawca.

Wczoraj z kolei brałam udział w świetnym górskim biegu na 14 km( Druga edycja biegu o złotą szyszkę ).
Z przygodami- w okolicy 12 km ktoś namieszał w oznaczeniach i się z grupką biegaczy zgubiliśmy :) było wesoło i zdrowo się uśmialiśmy. Trasa po prostu świetna- Kozia Góra/ Szyndzielnia / Klimczok. Około 780 metrów w pionie, trasa jak na moje warunki dość wymagająca, było klika bardzo ciężkich podbiegów. Pogoda dopisała, trasę polecam zarówno pieszo, jak i biegiem. Jesień daje czadu w tym roku :) 

Dłuuuugie wieczory idą, zmiana czasu, ciekawa jestem jak Wy sobie radzicie w tym czasie i czym sobie te wieczory zapełniacie.

Ostatnie zdjęcia z biegu, możecie mnie tam poszukać ;)
































3 komentarze:

Ludkasz pisze...

Cueńka!!!!!!!!!!!!!!!

bans pisze...

W takim razie mijałaś mnie (albo ja ciebie ;)w okolicach Koziej Góry, tyle że ja tam byłem z rowerem.

Agnieszka Olszak pisze...

Ale super 😄😄😄