środa, 30 września 2015

W paru słowach o tym, co przede mną i co za mną :)

Witajcie.

Jak widać, od jakiegoś czasu mało pisałam tutaj. Ostatni post jest z lutego- już tłumaczę, dlaczego tak.
Świat się czasami dość mocno przewraca do góry nogami... a w moim życiu w ostatnich dwóch latach naprawdę wiele się wydarzyło, można powiedzieć, że w zupełnie innym miejscu zaliczyłam lądowanie 
( jednak nie będę się na tematy osobiste rozpisywać- kogo to interesuje? ;) ).
DO RZECZY. 

Praca- wiele miesięcy ciężkiej pracy "na siłę", gdy wszystko szło nie tak, a przecież trzeba dbać o to, co się stworzyło i o to co się tak bardzo- po ludzku- lubi :) 
Udało się wyjść na prostą i z moją pracą, w dużej mierze dzięki Wam i każdej cudownej i dobrej opinii na temat moich prac ( nie zawsze uda się każdemu z osobna podziękować, ale to wiele dla mnie znaczy, że mogę moją pracą dawać innym tyle radości ).

Poświęcałam się pracy i realizacji zamówień bardzo- pod koniec dnia raczej szukałam dla równowagi ucieczki od komputera, jak wiecie- kocham rower :) dodatkowo od jakiegoś czasu biegam, sprawia mi to dużą frajdę i przy tym "siedzącym" trybie pracy bardzo dobrze mi robi na głowę i oczywiście na ciało przy okazji też, acz to drugie zdecydowanie drugorzędne.
Bardzo polecam regularną aktywność fizyczną osobom, które mają pracę siedzącą/ lub przesiadujących sporo przed komputerem... tym sposobem gdzieś ten blog zostawał w tle, bo już brakowało mi sił twórczych do spisania paru słów. 

Teraz idą długie wieczory, będzie na to pisanie ciut więcej czasu.
Wiele się zmieniło, wiele jeszcze się zmieni- staram się trochę popracować nad grafikiem, nad tym jak pracuję, by więcej prac wychodziło do ludzi- bez konieczności składania zamówienia i oczekiwania, bo szczerze przyznam, że nie zawsze mi to wszystko wychodzi. Jestem sama z prowadzeniem tego wszystkiego i nie jest lekko- bywa, że o kimś zapomnę, że czegoś nie wykonam na czas i jest mi bardzo z tego powodu głupio, ale to dowód na to... że żywy człowiek jestem, nie jestem robotem ;)

Jeśli używacie Facebooka i chcielibyście mieć "oko" na prace dostępne w danej chwili, serdecznie zapraszam do grupy KSENIOWE DOSTĘPNOŚCI, na Facebooku ( https://www.facebook.com/groups/1386427231665187/?fref=ts ).

Zaniedbałam bardzo bloga, ale wiele w tym czasie odbudowałam :)
Mam nadzieję, że i z blogiem będzie lepiej.

PS:

Mam swój mały sukces biegowy, udało mi się przebiec górski półmaraton  :)
... to wcale nie jest tak, że uległam biegowej modzie- ja bieganie naprawdę bardzo polubiłam, 
dla mnie jest już na równi z rowerem.

Na koniec troszkę zdjęć prac z ostatnich tygodni, oraz trochę prywaty sportowej- nie obijałam się :)
Dzięki, że zaglądacie 
Ksenia


























5 komentarzy:

Cottonara pisze...

Piękne prace ! Widać że tworzone z sercem.
Pozdrowienia od Cottonary
zapraszam

Lacrima pisze...

Uwielbiam Twoje prace.
Fajnie ze to nie jednyna z Twoich pasji:)
Buziaki Lacrima

SPINkA pisze...

Piękne prace :) inspirujący post ! Fajnie poczytać o takich wszelakich poczynaniach ! Gratuluje półmaratonu :)

Ksenia pisze...

Dziękuję za miłe słowo i miło mi, że zajrzałyście :)

Ludkasz pisze...

Śliczne prace!