Stało się.
Nie piszę, bo kurcze... mam taki nawał pracy- remont w domu na całego, więc głównie zaglądam na facebooka, bo tam szybko fotki wrzucam i już. Na blogu wypada napisać coś i tu pojawia się problem, kiedy się ma zawaloną głowę przyziemnymi sprawami :) Strasznie mi głupio, że się takich zaniedbań dopuściłam. Sami wiecie jak to jest, ileż można siedzieć przed tym komputerem, a Nasza praca biżuteryjna wiąże się z przesiadywaniem przed tym diabelskim urządzeniem dłuuugo - począwszy od fotek, ich obróbki, po wystawianie i opisywanie... wreszcie kontakt mailowy z klientami i jeszcze dochodzi dopilnowanie, żeby w każdym miejscu w sieci się choć czasami pokazać... kto tak działa, ten wie.
Z takich nowości, to powiem Wam, że zdecydowałam się na uprawianie nordic walking :)))) chodzę sobie po okolicznych szlakach z kijkami, żeby ruszyć trochę to dupsko :)))) Biegać nie lubię, więc jak dla mnie idealne jest takie właśnie rozwiązanie. Polecam! Wcale nie jest to sport dla emerytów i naprawdę można się zmęczyć:))))))
Pokażę kilka prac z ostatnich dni- praca z wiatrakiem to powtórka motywu, ale tak ładnie wyszedł, że pokażę :))))) Ostatnia praca to Mary Poppins po mojemu :D








13 komentarze:
cuda!
psiak bardzo fajny... domek który już podziwiałam na fajsie i oczywiście luuu jak zwykle niezawodna... a w wersji deszczowej bardzo urokliwa....
Cudeńka i już. Podziwiam na bieżąco w Trendy :-) Gratuluję samozaparcia z kijkami!
piękne. a motyw drzewa i domku super :)
jestem zachwycona Twoimi bransoletkami:) sprawdzałam już ceny ale chyba jeszcze muszę poczekać aż kogoś namówię na prezent dla mnie:)
Piękne prace. Oj z tym czasem sama wiem jak to jest. Czasem to mi się nie chce nawet kompa odpalać a wiem,że muszę. Ja chodzę po górach i po lesie i widzę,że z tymi kijkami chodzą młodzi ludzie też. Wcale nie uważam, żeby to było dla emerytów
Chyba serducho naj :) chyba, bo wiesz, ciężko zdecydować.
Wszystko piękne,ale te serduch po prostu cudne!
Rewelacyjne i bajeczne, jak zawsze :)))
Marsz z kijkami, to super sprawa-jestem posiadaczką takowych od ponad roku i potwierdzam-zmęczyć się MOŻNA, oj można...
przepiękne prace, piesek jest moim nr jeden... podglądam Twoje prace w galerii;) ale najczęściej w już sprzedanych;)
przyziemne sprawy każdego czasem dopadają;)
A ja wolę tu zaglądać, bo na facebooku to za dużo się pojawia rzeczy, które mnie nie interesują. A tu wiem, co "jem" :-) Cudeńka
Piekne, kjak zawsze i takie dopracowane. Ty masz miesiąc absensji na blogu, a ja poltora miesiaca (jak nie wiecej) abstynencji twórczej. To dopiero masakra...
Witam,
gratuluję wyróżnienia :)
Pozdrawiam,
M.
Prześlij komentarz