środa, 12 stycznia 2011

Jeden zaległy projekcik Lukrecjowy, czyli Lu porządkuje sobie niebo :) i moja straszna grypa ;)

Jestem strasznie chora, na dość mocnym antybiotyku, źle się czuję- nawet przy kompie trudno dłużej posiedzieć, bo bolą oczy. Czuję się już nieco lepiej, ale chyba jeszcze parę dni wycięte z życiorysu ;( Pokazuję Wam jedną zaległą Lu, która zagościła u mojej znajomej i ma się dobrze ;) Wdzięczny temat, bardzo lubię wracać do niego i kombinować z nowymi historiami. 

Przepraszam z góry, że tak tylko na maile odpisuję w paru słowach, ale na prawdę nie mam siły wisieć przy kompie długo :(






10 komentarzy:

Hania pisze...

Wiosior jak zwykle bajeczny.Zdrowka zycze:)

Hannah pisze...

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i sił do tworzenia kolejnych bajecznych prac:-))

KosimkArt pisze...

Zdrówka Kseniu!!!

Kasia pisze...

LUbię Twoją Lu :) też jestem chora, u mnie grypa ale chyba właśnie gorączka mnie dopada :( czas się wpakować do łóżka

AtorodArt pisze...

Lu ma się jak widać wyśmienicie, gorzej z Tobą. Nie forsuj się i wracaj szybko do zdrowia :)

arctia pisze...

zdrowiej szybciutko i dużo odpoczywaj! Wisior - magiczny

anya.es pisze...

SuuuperStar!!! :)))
Duzo zdrówka i szybkiego powrotu do formy! :)))

Bernadetta pisze...

jak zawsze cudowna , wiesz że moja LU najczęściej obok Małego Księcia gości na mojej szyi????

pracownia-filcer pisze...

Zdrowiej szybko i znowu zachwycaj swoim talentem. Cudny wisior, jak zwykle.Pozdrawiam cieplutko!!!!

boniusia pisze...

cudowna!