piątek, 22 października 2010

Z rozwianym krawatem



Drobne kolczyki na sztyft, powstały tak spontanicznie, chodził mi ten pomysł po głowie od dłuższego czasu, takie zwariowane  ; ) Może trafią na jakąś odjechaną Panią hehe  ; ) dzisiaj Słonko pięknie świeci, wczorajszy śnieg więc powoli odchodzi w niepamięć- dobrze, bo trochę za wcześnie jednak   ;)

5 komentarzy:

silverflower pisze...

Są odjechane:) Świetne. U nas słonko też świeci ale wietrzycho takie, że strach nos wystawić:)))

Ines pisze...

normalnie francja elegancja:D

Justyna (Sarmatix) pisze...

Super są! Uwielbiam Twój styl.
Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

o...skojarzyły mi się z ilustracjami Juri Ueda
Alicja

Gala pisze...

Ha ha na początku myślałam, że to spinki do mankietów :) Jako kolczyki też świetne! Cudeńka tworzysz Kseniu!